wtorek, 22 grudnia 2015

119. Le jour, la nuit. ♥


Oh ma doux souffrance

Pourquoi s'acharner tu r'commences
Je n'suis qu'un être sans importance
Sans lui je suis un peu "paro"
Je déambule seule .. ♥


Le jour, la nuit... dzień i noc zlewa się w całość, wszystko tak samo jak co roku.. Te same zwyczaje, tradycje, te same potrawy, na pozór nic się nie zmienia, ale zaczynam odczuwać brak świątecznej magii. 
Być może jest to spowodowane wiekiem, brakiem śniegu, a może była to tylko kolejna opowieść dla dzieci?
Za dwa dni większość wigilijnych kolacji dobiegnie końca, zostało więc zatem niewiele czasu by coś zmienić. 

Czy jednak jest to w ogóle możliwe? Skąd nagle poczuć tę miła atmosferę, jak "wyczarować"przyjazną aurę? Nie chcąc całkowicie odpuszczać, postaram się szukać szczęścia w małych rzeczach, radować się z każdego drobiazgu..przeżyć ten czas, jakby miały to być ostatnie święta..♥




3 komentarze:

  1. przeuroczo i magicznie u Ciebie <3 A psinka wymiata :D Nie zwlekam i się rewanżuję, już Cię obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę żebyś jednak poczuła magię Świąt :). Uroczy piesek :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczna śnieżynka! Aż przypomniała mi, że gdzieś takie miałam.. muszę poszukać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję że komentujesz :*
Na pewno się zrewanżuję (: