sobota, 5 października 2013

53. Niech nasza bajka trwa...



Zrób co się da, co tylko się da,

Niech nasza bajka trwa,
Chcę jak księżniczka z księciem mknąć po niebie.
Przez siedem mórz, gór, ulic i rzek,
Gdy inni mówią nie, 
Będziemy biec do siebie.

Rzeczywistość i marzenie
Muszą się wciąż o nas bić.
Naszą bajkę pisz codziennie,
Skrytą w prozie zwykłych dni.



Na początek standardowo przeproszę Was za nieobecność. Tak bardzo tęsknię za regularnym pisaniem tutaj. Brakuje mi czytania Waszych notek , komentowania , oraz pisania własnych , bardziej refleksyjnych wpisów. 
Okres , w którym pisałam tutaj długie , pełne uczuć notki , nie był najlepszym dla mnie czasem. Chociaż były to wakacje , czyli z pozoru beztroskie miesiące dla każdego ucznia , wcale tak nie było. Prawie każdy wieczór kończył się płaczem. Tak samo zaczynałam każdy nowy dzień. Z perspektywy czasu powinnam chyba uważać , że było to bez żadnego sensu. Bo po co.? Czy warto tak płakać.? Tęsknić za kimś dla kogo Ty i Twoje łzy są obojętne.? Ja jednak nawet teraz nie myślę , że to moje zachowanie było niepoprawne. 

"Każda łza uczy nas żyć"
W takim razie ja już chyba wszystko umiem. A przynajmniej powinnam umieć unikać teraz podobnych zachowań. Zgubiła mnie moja naiwność i to że zbyt łatwo wierzyłam w to co mówili inni. Przez pewien czas trudno było mi na nowo uwierzyć w to , że są jednak ludzie którym można ufać. Którzy mówią prawdę... Którym mimo wszystko zależy także na moim szczęściu... Niektórzy , mimo iż w tym czasie starali się zaimponować grą swoich słów - zrezygnowali. Mój upór w tej kwestii przeraził ich. Woleli znaleźć kogoś łatwiejszego. Kogoś kto uwierzy w każe słowo bez żadnych zastrzeżeń. 
I gdy teraz przypomnę sobie jak trudną byłam wówczas osobą. Moje humorki , niedowierzanie , brak chęci na podtrzymywanie jakichkolwiek znajomości... Podziwiam tych którzy nie odpuścili. Zaakceptowali to , że nie byłam wtedy w stanie na bliższe znajomości , że zrobiłam się nieufna. Postanowili zaczekać przy mnie  i pozwolić mi "dojść do siebie". Postaram się zrobić wszystko by wynagrodzić im to , że przy mnie byli. Kilka najwierniejszych mi osób, o których mogę powiedzieć że UFAM  , KOCHAM I ZROBIĘ WSZYSTKO ŻEBY TAK ZOSTAŁO . To jest teraz najważniejsze i tego będę pilnowała. 
Cały ten czas pozwolił mi też uświadomić sobie , jak wiele osób z mojego otoczenia było mi bliskich tylko wtedy gdy czegoś potrzebowały. Cieszę się z tego że niektóre z tych znajomości zostały zakończone. Czuj się dzięki temu silniejsza i wiem , że aby doprowadzić tę kwestię do końca ,muszę jeszcze zmienić relacje jakie łączą mnie  z jedną osobą , aby być już w pełni szczęśliwą. 

Na dziś to już koniec tego mojego pisania. Poczułam się o wiele lepiej dzięki temu. Czuję , ze teraz wszystko jest już na właściwej drodze , aby było w 100% dobrze.! <3
Dodaję jedno zdjęcie z wczorajszej sesji z Sylwią i uciekam bawić się w małą dziewczynkę. Bajeczka na dobranoc. <3 :D


6 komentarzy:

  1. śliczne zdjęcie *.*
    zapraszam do mnie: http://klaudia-duska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna fotka :3
    zapraszam do siebie.
    nowa notka!

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo madre slowa napisalas ...nawiazujac do "każda łza uczy nas życ". Ja mam siostre w Twoim wieku i chcialabym od niej uslyszec takei slowa... chwile przemyslen :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Juz kiedyś chyba takie coś pisałaś, albo coś w ten denseń, lub mi się wydaje bo głupi jestem :P

    OdpowiedzUsuń
  5. łanie napisane podoba mi się
    zapraszam: http://nikoladrozdzi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję że komentujesz :*
Na pewno się zrewanżuję (: